środa, 26 grudnia 2018

Most i Kritin



Miała być duża kładka. Pozazdrościłem takowej przy ostatniej rozgrywce. Przywiózł ją Szreder (a może Andrzej) wraz z dodatkowymi budynkami jako wzbogacenie Mordheim. Chęć posiadania przekuto w czyn. Nożyk, patyki do lodów, klej, muzyka i do boju. Powstał most. To i lepiej bo czaję się na scenariusz, którego nigdy nie mieliśmy okazji rozegrać, zatytułowany „Most”.