Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mordheim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mordheim. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 sierpnia 2023

"Długobrody III - Ogrem i Mieczem" - tak było, chyba.

 

  Pierwszy drużynowy turniej w Mordheim z cyklu „Długobrody”, który odbył się w 2020 roku, zgromadził 8 graczy. W tym roku (2023), III odsłona tego spotkania miała miejsce 26 sierpnia, jak zwykle w Szczańcu, i przybyło na ten turniej 16 graczu, by popełnić nekromancję (jak to jest z 24-letnią grą, zainteresowani wiedzą, nie ma co marnować wirtualnego tuszu). 

 

piątek, 4 sierpnia 2023

„Długobrody 3” – turniej Mordheim. Tytułem wstępu.


 Poniższe zdjęcie z pierwszego turnieju z cyklu "Długobrody" z 3 października 2020.
 
 

czwartek, 2 czerwca 2022

Długobrody II - Miecze we mgle.

 


  Tak jak miałem mało czasu dla siebie, tak po zmianie pracy praktycznie nie mam go wcale. Co zresztą widać (między innymi) po blogu. Niniejszy wpis tyczył się będzie wydarzeń, które miało miejsce w Szczańcu w okolicy 23 kwietnia, czyli drużynowego turnieju Mordheim pt. „Długobrody 2”. By zobrazować tragizm zmiany pracy, dodam, że od czasu turnieju nie wypakowałem figurek z walizki.

wtorek, 12 kwietnia 2022

Tyci Łoomot! ZdunkoMORRów – zapis na „Długobrody 2 (podejście drugie)”.


  Powiedzmy, że to już koniec przygotowań na „drugie podejście” turnieju drużynowego w Mordheim pt „Długobrody 2: Miecze we mgle”. Rozgrywki popełnią się 23 kwietnia 2022 w Centrum Kultury i Biblioteki w Szczańcu (k. Świebodzina), ul. Herbowa 31 w godzinach 10:00 18:00.

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Ruina nie wiadomo czego.

  Popełniłem jeszcze taką ruinkę. Nie było na to planu, a cały proces rozpoczął się znów od wydrukowanej sigilistki, która wyszła kobietą zbyt drobną.

niedziela, 26 grudnia 2021

Pomnik błędnego rycerza z La Manchy.

 

  Jak ktoś ma nakichane, że figurka po wydruku jest ciut za duża, zaczyna bawić się skalą, to wtedy ma figurki za małe, i za duże… No to cyk i na pomnik. Dedykowany wszystkim błędnym rycerzom. 

 

piątek, 8 października 2021

Oczyszczający Ogień Sigmara.

 

  Nastała moda na zabawę światełkami, to i ja dołączam. Najszybsza rzecz, jaką popełniłem. Zapchaj-makieta przedstawiająca płomienie i dym.

 

sobota, 18 września 2021

FKB LXXXV: To się wytnie!


  Na LXXXV Figurkowy Karnawał Blogowy o temacie „To się wytnie!”, prowadzony przez potsiat z bloga Gangs of Mordheim, popełniłem konwersję takiego oto Ogra. No to słów kilka i tniemy.

 

niedziela, 22 sierpnia 2021

Krzew niekoniecznie gorejący.


  Nie mogąc doczekać się wydrukowanych palm, popełniłem krzaki z zestawu Terrain Set do Mythic Battles Panteon. Poobcinałem tylko ptactwo, które nijak mi tam nie pasowało. Owe krzotyny mają służyć również jako element terenu w Warheim i Mordheim, a słowiki, wróbelki czy inne dzięcioły średnio idą w parze z moją wizją Miasta Potępionych.  

 

środa, 4 sierpnia 2021

LXXXIV Figurkowy Karnawał Blogowy - Bohater!


 

  W sierpniu tańczymy na blogu Rzuć 90k6!, gdzie Viluir zarzuciła temat „Bohater” dla LXXXIV Figurkowego Karnawału Blogowego.

Oto Igor, służący hrabiny Margot von Carstein. Czymże byłby Władca Nocy bez Drega? Któż chroniłby jego leża za dnia, któż dbałby o wszystkie przyziemne sprawy, o domenę? Dreg, niedoceniany bohater. 

 

niedziela, 18 lipca 2021

Klanbracia szponowłada Tetcha



 

  Wataha Mistrza Skrytobójcy Azuraza Mściwego Cienia powiększyła się o „kolorową” grupę klanbraci pod dowództwem szponowłada Tetcha.

 

sobota, 12 czerwca 2021

Świt Żywych Trupów w Mordheim



  Ot człek plany robi, a życie weryfikuje. Tak bywa, ale zdarza się również, że coś wyjdzie spontanicznie. Tak też było przy okazji ostatniej rozgrywki. Z dnia na dzień okazało się, że mam stary urlop, który pilnie muszę wybrać (muzyka dla mych uszu), i tak też się stało. A że w tym samym czasie chłopacy grali w Stwolnie, a  i pozostała brać miała już plany, więc ostatecznie rytuałem przyzwania udało się zawezwać tylko Kawesia. Widocznie Sigmar tak chciał. Krzysiu i Młody zadeklarowali, że chętnie zagrają Krasnoludami, więc przyszło mi zawiązać sojusz z samym sobą i grać dwiema bandami (Melon niestety nie dotarł). 

 

wtorek, 6 kwietnia 2021

Podsumowanie kampanii Krasnoludami - "Zaśliniony cybuch".


 

  W zeszłym tygodniu zakończyliśmy z synem wspólną przygodę w Mordheim. Była to kampania dwoma zwaśnionymi i rywalizującymi ze sobą klanami Krasnoludów. Księga Uraz wspomina o cybuchy fajki niejakiej Helgi… ale więcej nie mówmy, by nie rozdrapywać tej sprawy i nie zaogniać tematu, gdyż nie potrzeba bardziej komplikować sytuacji w Górach Krańca Świata.

  

poniedziałek, 22 lutego 2021

Bitwa o Drzwi


  20 lutego przesuwaliśmy żołnierzyki, właściwie warto dodać, że dużo figurek. Graliśmy 3 bandy Orków i Goblinów kontra 3 bandy Krasnoludów. Każda drużyna za 600 pkt. I tak jak przypuszczałem, zielonoskórych było po horyzont. Razem chłopacy wystawili (dum, dum, dudum) 62 modele. Dzień prędzej, przewidując możliwość walki z taką hordą, zgadałem się z Arturem i Karolem, że i my idziemy w ilość, a nie w jakość i tym samy Krasnoludów wraz z najemnymi ostrzami wystawiliśmy 49 modeli, w tym 30 krótkobrodych (takie mini WFB w Mordheim jak to skwitowano). 

piątek, 19 lutego 2021

Uraza Molrika - werbunek.


  Rzutem na taśmę pokończyłem podstawki. Tych trzech od lewej to krasie malowane przez Młodego, trzech od prawej to moi. Popełniliśmy szybki werbunek, gdyż jutro wielki dzień. W ramach Urazy Molrika zaplanowaliśmy potyczkę na silniku Mordheim, w której udział weźmie 6 band po 600 pkt każda. Z jednej strony w ramach Kransnoludzkiego sojuszu staną trzy klany z Zhufbaru naprzeciw trzem hordom Zielonoskórych. 1800 pkt na stronę. 

 

piątek, 29 stycznia 2021

Ciut spóźnione świętowanie



  Rzuciłem się w wir ciężkiej i absorbującej pracy, przez co nie miałem kiedy zrobić topic. Dziś łapię oddech wytchnienia więc nadrabiam. W październiku Młodemu strzeliły na liczniku dwa lata, odkąd przekroczył po raz pierwszy, zrujnowane rogatki na graniczy Miasta Potępionych. I właściwie to, co wydarzyło się w zeszły weekend, mieliśmy celebrować te trzy miesiące temu. Jeszcze w tamtym roku „zamówiłem” u Szanownej  Małżonki  specjalną kartkę (box, czy jak to ona tam to nazywa) okolicznościową. Tym samym się pochwalę, że takie cuda na kiju tworzy często, zamiast gotować obiad (no to teraz mi się oberwie). Zapytacie zapewne czemu z 3-miesięcznym poślizgiem? Chciałem wziąć kartkę do Szczańca i tak z większym prestiżem to zrobić, ale naturalna nieśmiałość zablokowała pomysł, a i nie chciałem się Staremu Najmicie na salony wpychać ze swoimi fanaberiami. A później najprościej w świecie, zapomniałem. Kartkę ukryłem przed światem i Młodym w „warsztacie” i pewno by tak leżała, gdybym nie dostrzegł jej, szukając obcinaczek. Skoro znalazłem to przy najbliższej grze w ramach nadal trwającej (ciągnie się jak flaki z olejem) kampanii bandami krasnoludzkimi, postanowiłem Młodemu pogratulować i życzyć wytrwałości w kolekcjonowaniu i malowaniu swoich figurek.

 

wtorek, 19 stycznia 2021

Waaagh! W Ciężkim Miesiącu – ferie 2021


 

 Tegoroczne ferie zimowe były inne niż te ostatnimi laty. To nie czasy, by móc zorganizować rodzinno-przyjacielski mini-event z planszówkami. Dwa lata temu na takim spotkaniu mieliśmy w domu 19-cie osób, a dzieciaki znajomych wręcz domagają się rychłej powtórki takich odskoczni. W tym roku jeszcze się tak nie dało, ale mimo covida, coś tam pograliśmy. No bo jak już chłopacy swoje odchorowali to na co czekać? Jak na szczepionki to może byśmy jeszcze w tym roku nie pograli. 

poniedziałek, 26 października 2020

Buba, troll.


Pociapałem trolla. Nie dlatego, że stał już chyba z 10 lat i zbierał kurz (a nie przepraszam, dwa lata temu wylazł do Mordheim i był jedną z głównych atrakcji w scenariuszu „Polowanie na trolle”, w którym to mój syn uczył się grać). 

wtorek, 6 października 2020

"Długobrody" - drużynowy turniej w Mordheim oczyma ZdunkoMORRów.

 

 Drużynowy turniej w Mordheim pt. „Długobrody” przeszedł do historii. Przygoda wydarzyła się 3 października 2020 roku w Szczańcu w przeuroczej bibliotece. Organizację popełnił Karol, Stary Najmita i nie polegała ona tylko na wymyśleniu eventu, zrobieniu plakatu i wydarzenia na facezbooku. Karol pod każdy scenariusz zbudował oddzielne „miasto”, zasponsorował nagrody, dał dach nad głowę, przenocował, nakarmił i zawiózł do Figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Kazał wylewać fusy do zlewu i ma wannę, a wszyscy co mnie znają wiedzę, że kocham wanny.