niedziela, 1 grudnia 2019

Andrzejki w Mordheim



  
Tegoroczne Andrzejki spędziliśmy w Mieście Potępionych. Nie było lania wosku czy wróżenia ze skórki jabłka, za to było przesuwanie figurek i kulanie kośćmi. 
 

 Szkoda, że nie wszyscy z zadeklarowanych dotarli (straty marszowe w wysokości 1/3 graczy to duże) ale i tak 9ciu chłopa stawiło się u mnie w domu by „w salonie” na dwóch stołach popełnić rozgrywkę. Łącznie rozegraliśmy 5-ęć scenariuszy:

    1    Dar Nurgle
    2    List gończy
    3    Kryjówka bandytów
    4    Grzeszna dzielnica
    5    Klątwa starości

  Graliśmy bez sekwencji po bitwie, bez punktów doświadczenia, czerpiąc satysfakcje z prymitywnej żądzy zabijania.  Rozszyfrowaliśmy skrót BN czyli Bohater Niegrający, przetrwaliśmy istny maraton rzutów 1 i 2,  Adam okazał się najlepszym „domkiem”, a Szreder wytłumaczył mi jak działa zasada głupota. 

  Poniżej kilka zdjęć z Andrzejek w Mordheim i scenariusz Dar Nurgle, który co prawda znalazł się w Księdze Scenariuszy ale spisałem go raptem dwa tygodnie temu z pomocą Karola i Adama (celne uwagi techniczne). 






A to piątka, która została jako jedyne modele na stole w scenariuszu Dar Nurgle. Jak Serce "odpaliło" to Papa Nurgle był zadowolony.





 
Dar Nurgle

I oczy ich ujrzały. Oto na piedestale leżało, wciąż bijące serce. I nadziwić się nie mogli, patrzeli w zauroczeniu. A z serca owego, poświata emanowała, a obłok zgniłej zieleni unosił się w miasto.



Teren
Teren typowy dla Mordheim ulice, zniszczone domy, gruz, murki itp. Na środku umieśćcie znacznik (20mm na 20mm). Symbolizuje on podest a na nim wciąż bijące Serce. Od tego miejsca rozprzestrzeniać się będzie Zaraza.

Rozstawienie
Każdy z graczy rzuca k6. Ten który wyrzucił najwięcej wybiera brzeg stołu i wystawia się jako pierwszy. Jeżeli jest dwóch graczy, to przeciwnik wystawia się na przeciwległej krawędzi pola bitwy. Rozpoczyna ten gracz, który rzuci więcej na k6.

Zasady specjalne
Na środku stołu znajduje się znacznik (serce). W pierwszej rundzie gry, Zaraza panuje na obszarze 1 cala w promieniu od Serca. Zawsze na początku tury pierwszego gracza należy rzucić k6:
1-3  Zaraza rozprzestrzenia się o k6 cali w promieniu od Serca.
4-6  Zaraza słabnie o k3 cale w promieniu od Serca.
Przykład. Zaczynamy grę, w 1 rundzie Zaraza ma obszar 1 cala. W kolejnej swojej rundzie po rzucie k6 wypadło, że Zaraza rozprzestrzenia się o 5 cali czyli obszar, w którym panuje to 6 cali itd.
W wyniku osłabnięcia Zarazy, obszar jej działania zawsze będzie minimum 1 cal.

Stąpać po chorym gruncie
Każdy model, którego cała podstawka będzie objęta Zarazą musi w swojej rundzie rekonwalescencji wykonać rzut na T. Nieudany oznacza utratę punktu życia, czyli jeżeli spadnie ono do 0, musi ponownie rzucić co się stało (1-2 znokautowany, 3-5 ogłuszony, 6 – zdjęty z pola bitwy).
Na efekt Zarazy nie muszą rzucać: modele z zasadą undead, Nurglingi i Nosiciele Zarazy. Natomiast wyznawcy Nurgle – cała banda Karnawał Chaosu oraz Opętani z Kultu Opętanych i skaveni z Klanu Pestilens mogą rzucić dwa razy na T i wybrać korzystniejszy wynik.


Serce
Reprezentuje je znacznik na środku stołu. Nie jest celem scenariusza aczkolwiek można je przebić i zażegnać Zarazy. Serce ma 8 punktów życia, nie rzucamy na trafienie ani na obrażenia, trzeba po prostu poświęcić te 8 ataków by przestało bić, są to od razu autohity. Do Serca można strzelać z dodatkowym modyfikatorem -1 (z racji wielkości Serca). Po tym, Serca rozpada się w proch a Zaraza znika.

Zakończenie
Rozgrywka kończy się natychmiastowo gdy wszystkie bandy oprócz jednej uciekną z pola walki. Banda, która ucieka automatycznie przegrywa.

Doświadczenie
+1 za przeżycie. Jeśli bohater lub grupa stronników przeżyła bitwę dostaje 1 punkt doświadczenia.
+1 za wygraną. Dowódca zwycięskiej bandy dostaje 1 punkt doświadczenia.
+1 za zabicie wroga. Jeśli bohater zdejmie wroga z pola bitwy dostaje 1 punkt doświadczenia.
+3 za zabicie Serca. Bohater, który zdejmie ostatni punkt życia Sercu dostaje 3 punkt doświadczenia.

  




  

2 komentarze:

  1. Świetna sprawa. Chętnie na takie andrzejki bym poszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) właściwie forma się sprawdziła, obawiałem się czy "salon" da radę ale jak widać - było jeszcze miejsca. Naszło nawet przemyślenie, by w lato trzeci stół wystawić na taras (zadaszony w razie deszczu)i zrobić z jeszcze większym przytupem "domówkę". Następne andrzejki w styczniu. Jak gdzieś kolega w okolicy Torunia się wtenczas zapędzi - zapraszam.

      Usuń