wtorek, 21 października 2014

Mord(ka) na dworzysku...


Zaczęło się jak okrutna historia odwiecznej walki dobra ze złem, klasyka gatunku...
Zamek, ten ostatni bastion strzegący nas maluczkich przed wszechogarniającym chaosem i mrokiem - stał po środku.  To tam skryci  (mniej lub bardziej)  sprzymierzeni koniecznością  wyższej instancji,  zwanej dobrem ogółu: Reikland,   Siostry  Sigmara (choć jak chodzą słuchy, Sigmar był jedynakiem:) i Krasnoludzie  postanowili bronić resztek światłości  w tym łez padole...